Elizabeth Day / The Guardian
Najbardziej atrakcyjne kobiety zarabiaja o 12 proc. wiecej od swoich kolezanek – dowodzi autorka kontrowersyjnej ksiazki "No Money, No Honey". Jej zdaniem, zamiast skupiac sie na wyksztalceniu, lepiej zainwestowac w swoj "kapital erotyczny".
Mam tyle zastrzezen do tej ksiazki, ze nie wiem, od czego zaczac. Juz sam tytul wywoluje grymas: "No money, no honey" (w wolnym tlumaczeniu: nie ma hajsu, nie ma rajcu) to zwrot wymyslony ponoc przez prostytutki z Dzakarty. Uzyty tu przez Catherine Hakim ma przekonywac, ze wszystkie kobiety idac przez zycie powinny wykorzystywac swoj erotyczny powab.
Zdaniem autorki takie glupstwa jak wyksztalcenie i kariera – wywalczone dla nas przez nasze matki i babki – nie maja dzis wiekszego znaczenia. Jako piekniejsza plec moglybysmy znacznie lepiej spozytkowac czas, psikajac sie samoopalaczem, spalajac nadmiar tluszczyku w silowni i nasladujac wielkie osobowosci swiata mody, takie jak Katie Price. Moglybysmy rowniez pojsc za przykladem samej Hakim: "Kiedy mialam dwadziescia pare lat, korzystalam z darmowych lekcji makijazu prowadzonych przez duza firme kosmetyczna i szybko zdobylam potrzebne mi doswiadczenie. Dla chcacego nic trudnego".